Na obiekty ataku

wyznaczono przepompownię u stóp gór Dashta oraz oczyszczalnię w samym centrum miasta. Jednoczesne uszkodzenie obu tych instalacji bez wątpienia wznieci zamieszanie wśród sił bezpieczeństwa, dając napastnikom czas na ucieczkę. Jeśli próba sabotażu obu stacji się nie powiedzie, siły Pustynnego Wiatru będą musiały zainstalować boje naprowadzające bombardowanie. Przy dokładnym określeniu celu istnieje szansa, że w przypadku katastrofy ofiar bombardowania będą dziesiątki, a nie tysiące. Dlatego też w czasie, gdy Obi-Wan i jego grupa wchodzili do miasta w różnych przebraniach, Kit ze swoją ekipą podkradał się pod stację czerpania wody od strony gór, lądując o pięć kilometrów od niej, by ostatnią część drogi, wiodącą przez wyboisty i trudny teren, pokonać na piechotę. - Co z alarmami? - przytomnie zapytał Seefor.

Menu