Wsunął się do

hali, a samotny strażnik nie miał nawet czasu, żeby się odwrócić, zanim Kit rzucił się na niego. Strażnik zdołał tylko unieść broń, którą Kit gładko odciął przy samej dłoni. Nautolanin płynnie wyprowadził kopnięcie i trafił strażnika w skroń, obalając nieszczęsnego Cestianina na ziemię, zanim ten zdołał bodaj pisnąć. Okręcił się i dopadł panelu sterowania, jednym ruchem odcinając zaopatrzenie Clandes w wodę. Następna faza była jeszcze prostsza -zniszczyć panel, aby utrwalić tę funkcję. Miecz świetlny Kita świsnął tylko raz i w ciągu sekundy panel zmienił się w kupę dymiącego złomu. Przyjrzał się uszkodzeniom - z pewnością wiele dni zajmie doprowadzenie stacji do stanu użyteczności. Podłoga pod jego stopami zadygotała znowu; to kolejna eksplozja wstrząsnęła budynkiem. Doskonale.

Menu