Każda kropla wody
przechodziła najpierw przez promienie ogrzewające, a następnie przez trzeszczący łuk strumienia energii - pierwszy stopień oczyszczania. Wprawdzie filtracja nie była tu tak dokładna, jak w stacji miejskiej, ale ta pierwsza linia obrony zabijała osiemdziesiąt procent mikroorganizmów i neutralizowała wiele toksyn. Podłoga zakołysała się, gdy eksplozja wstrząsnęła budynkiem. Wybuch nastąpił w pobliżu wejścia. Kit Fisto uśmiechnął się ponuro, gdy zobaczył biegnących w tamtym kierunku kolejnych strażników. Przy słabym oświetleniu i odwracającym uwagę ataku od frontu, nietrudno mu będzie dokończyć misję. W każdym razie na pewno o wiele łatwiej. Przylgnął do spodu kładki i oddechem próbował zluzować napięcie palców i ramion. W ten sposób obszedł cała halę i spadł bezszelestnie piętnaście metrów poniżej, na platformę.
Menu
- Główna
- Newralgicznym ośrodkiem była
- Obi-Wan miał jednak
- Na obiekty ataku
- Kit przyjrzał się
- Mieli dziesiątki gatunków
- - Coś powiem
- Na rynek prowadziło
- Glymphid odwrócił się
- - To elektrownia.
- Ta myśl otrzeźwiła
- Do tej pory
- Ofiara miała na
- Ale nadzieja jest
- Czy ZJ włączy
- Może by go
- Włosy na głowie
- Kikuty odciętych ramion
- Jedi nie wiedział,
- Urządzenie służyło mu
- Był w stanie
- Miecz świetlny Kita
- Nie miał punktu
- Spojrzał na chronometr
- Każda kropla wody
- Wsunął się do
- Jeszcze więcej zamieszania,
- Strażnicy wrzeszczeli i
- Takiej jatki właśnie
- Trzy żołądki G'Mai
- Na razie wyprostowała
- Mapa strony