Spojrzał na chronometr

i... Nagle strumień wody pod jego stopami zmienił się w cienką strużkę. Odcięto zasilanie! Rozległy się alarmy awaryjne. W korytarzu słychać było odległe nawoływania. Będzie miał tylko kilka chwil, zanim zasilanie wróci, ale jego ludzie z pewnością usłyszą te krzyki i zrobią swoje. Do niego należało oczyszczenie drogi. Kit czołgał się wzdłuż półki, aż znalazł zakratowane okienko. Przeciął kraty mieczem świetlnym i wśliznął się do środka. Tuż za drzwiami usłyszał odgłos biegnących stóp. Awaryjny system alarmowy ryczał bez przerwy, być może anonsując przybycie Pustynnego Wiatru. Odczekał, aż kroki wyminą drzwi i ruszył korytarzem. Parter przepompowni miał około tysiąca metrów kwadratowych, a sklepienie wznosiło się w górę na cztery piętra. Sztuczne koryto rzeki biegło przez środek.

Menu