Ale nadzieja jest

naprawdę trudnym do przezwyciężenia nałogiem. Teraz i tak sytuacja była bez wyjścia. Miał niewiele czasu i mógł tylko przypuszczać, że jego towarzysze właśnie drogo sprzedają swoje życie. Komuś, kto nie widział tych robotów w akcji, ich lśniąca, elegancka forma wydawała się zupełnie niewinna. Jedi zbliżył się ostrożnie. Co robić? Kiedy robot rozpozna w nim intruza, pozostanie tylko kilka sekund na działanie. Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa już jest za późno. Katastrofa zacznie się w chwili, kiedy ZJ podniesie alarm. Tylko idiota byłby uszczęśliwiony perspektywą jednoczesnej walki z robotem i strażnikami. Ciekawe, jaka jest strefa alarmowa ZJ? I tak dziwne, że nie obejmowała całego pomieszczenia. Obi-Wan zorientował się jednak, że przecież jakiś personel musi tu czasem wchodzić, utrzymując odpowiedni dystans, odpowiednio się zachowując albo nosząc elektroniczne identyfikatory.

Menu