Newralgicznym ośrodkiem była

główna instalacja uzdatniająca wodę z poziomu wodonośnego dla miasta. Gdyby uległa zniszczeniu, musiałaby zostać natychmiast naprawiona, bo inaczej rezydenci z Clandes mogliby pić najwyżej własny pot. Odcięcie zaopatrzenia w wodę spowodowałoby skierowanie większości sił do naprawy instalacji. Produkcja by ucierpiała, a Pięć Rodów znów musiałoby zasiąść do stołu negocjacyjnego. Obi-Wan przemyślał to bardzo dokładnie. Z wszystkich możliwości, jakie brał pod uwagę, ta prawdopodobnie była najlepsza. I najbardziej humanitarna. Ktokolwiek planował atak na Pustynny Wiatr, zgodził się na użycie siły. Czy mogła to być regentka Duris? Musiał dopuszczać taką możliwość i przyjąć, że ona także spodziewa się podobnego poziomu przemocy. Atak na stację uzdatniania wody był mniej bezpośredni i pozwalał na uniknięcie ofiar - odmiennie niż atak zdesperowanego nieprzyjaciela o ograniczonych zasobach, był zatem znacznie trudniejszy do przewidzenia.

Menu